Bardzo łatwo jest kogoś ocenić negatywnie, przykleić mu łatkę wypływającą z niechęci.
Nikt nie mówił, że bycie chrześcijaninem jest ……łatwe 🙂 dlatego staramy się zmieniać na lepsze każdego dnia. I widząc kogoś kto wg nas postępuje niewłaściwie najlepiej jakby był obdarzony naszą modlitwą.
Może być to spontaniczna modlitwa typu: “Jezu ufam Tobie, Ty zatroszcz się o życie tej osoby, działaj z wielką mocą!”
A w razie trudności ze szczerą modlitwą za kogoś, kogo chcemy negatywnie ocenić, możemy najpierw pomodlić się o przemianę naszego nastawienia, o zmianę paradygmatu: “Stwórz Panie we mnie czyste serce aby ogarnąć modlitwą tę osobą, przecież ona też jest Twoimi dzieckiem”.
Oceniając kogoś często zdarza się, że popada się w hipokryzję – czasem to w naszym oku jest belka a my widzimy źdźbło u kogoś innego…
A jeśli nawet to nie hipokryzja, tylko ewidentne zagubienie się budzącej naszą niechęć osoby, to może właśnie nasza modlitwa – zamiast oceny – przyczyni się do jej przemiany.
__
Artedeo.pl zapraszamy Boga do wnętrza